środa, 29 maja 2013

Pragnienia i potrzeby

Zainspirował mnie nowy slogan reklamowy Rossmanna. Generalnie odnosi się do tego co chcielibyśmy mieć. Zastosowali tu pewne bardzo zgrabne rozróżnienie, mianowicie na to co musimy mieć bo są to nasze podstawowe potrzeby, aby nie odstawać od pewnych norm przyjętych w społeczeństwie oraz na pragnienia, dzięki którym po ich spełnieniu będziemy czuć się jeszcze bliżsi ideału. Nie oszukujmy się nie są one zbyt wygórowane, w końcu muszą mieścić się w wachlarzu asortymentu tego sklepu. O ile rozumiem zestawienie pasty wybielającej i czerwonej szminki - pragnienie olśniewającego uśmiechu: potrzeba wybielenia zębów i wyrazistego koloru na ustach. O tyle nie rozumiem zestawienia. Wody perfumowanej marki Puma z karma dla kotów marki Whiskas? Może macie jakiś pomysł co autor miał na myśli? :)

Chcesz być jak poom'a* żyw się jak kot?
...Włączcie kreatywność i napiszcie jakaś propozycję. :)

Jeśli jednak jesteśmy przy Rossmannie i jego asortymencie, przy okazji mojej ostatniej wizyty w kinie, na filmie "Układ zamknięty" reżyserii Ryszarda Bugajskiego - otrzymałam żele do przetestowania. Nie zawierają rutyny i wyglądają tak ładnie, że żal je bezcześcić :] W Rosmmannie do kupienia za 3,99~5,49 PLN w zależności od rodzaju.



Sam film, początkowo był zbyt powolny, chwilami za mocny! Przynajmniej nie na moje nerwy.
"Powstał na motywach historii krakowskich biznesmenów - Lecha Jeziornego, Pawła Reya i Grzegorza Nici, głównych akcjonariuszy Krakmeatu i Polmozbytu. Historia zaczyna się w 2003 roku. Wymienieni przedsiębiorcy i grupa ich pracowników zostali zatrzymani pod zarzutem działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. Spędzili w areszcie ok. 9 miesięcy." Więcej na ten temat można przeczytać w odnośniku poniżej.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13688420,Na_podstawie_jego_losow_powstal__Uklad_zamkniety__.html


*w żargonie pracowniczym - poom to akronim obecnie zajmowanego przeze mnie stanowiska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz